1. Borowiki szorujemy i kroimy na plasterki, tak jednak, aby wciąż wyglądały one jak grzyby i nie zatraciły swoich walorów estetycznych.
Na patelni rozgrzewamy olej, po czym wrzucamy na niego grzybki. Solimy, delikatnie pieprzymy i chwilkę podsmażamy (2-3 minuty). Następnie zalewamy całość szklanką białego wina i dusimy w nim aż wino w całości wyparuje (ok. 5 minut). 2. Z sześciu jajek oddzielamy żółtka od białek. Białka ubijamy, po czym mieszkamy z żółtkami i grzybkami. Solimy, pieprzymy, dodajemy granulowanego czosnku, suszonego oregano i szczyptę curry. Całość przerzucamy na patelnię, na której rozgrzaliśmy masełko. 3. Rozprowadzamy masę równomiernie na patelni (o ile sama tego nie zrobiła) i czekamy ok 2 minut trzymając wszystko na dużym ogniu. Następnie całość przykrywamy plasterkami żółtego sera i trzymamy na ogniu aż ser sie rozpuści. Od czasu do czasu trochę ruszamy patelnią, aby omlet nie przywarł do jej dna. 4. Podajemy złamane na pół - tak aby roztopiony serek znalazł się w środku omletu.