1 opakowanie serka białego naturalnego (gładkiego) (ok. 250 g)
1 serek pleśniowy typu camembert
kawałek serka pleśniowego typu lazur (błękitny)
szklanka czarnych oliwek
szklanka startego żółtego sera (ostrego)
mała puszka ananasa
bazylia, cząber (po pół łyżeczki)
szczypta zmielonej kolendry
sól, pieprz
do wersji II dodatkowo:
2 jajka
masło i bułka tarta do wysypania foremki
ETAPY PRZYGOTOWANIA:
1. wersja I
serki pleśniowe kroimy w kosteczkę, ananasa w kosteczkę, oliwki na pół dorzucamy pozostałe składniki, mieszamy, dodajemy ziółka, doprawiamy do smaku i podajemy na zimno, jako sałatkę, przekąskę, pastę do kanapek tudzież farsz do pizzy. 2. wersja II
rozgrzewamy piekarnik na 150-175 stopni.
smarujemy foremkę masłem i wysypujemy bułką tartą. serki pleśniowe kroimy w plasterki, ananasa w kosteczkę, oliwki na pół. dodajemy pół szklanki żółtego startego sera, i mieszamy. 3. jajka rozbijamy i oddzielamy żółtka od białek. białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli. 4. żółtka rozcieramy z solą, pieprzem i ziółkami i mieszamy z białym serkiem. dodajemy połowę z pozostałej pół szklanki żółtego startego żółtego sera i mieszamy. po wymieszaniu łączymy z masą tuńczykową i bardzo delikatnie z ubitą pianą. 5. przekładamy masę do foremki i wstawiamy do piekarnika na pół godzinki. po pół godzince wysuwamy foremkę i posypujemy wierzch pozostałym żółtym serem, z powrotem wstawiamy do piekarnika i pieczemy tak długo, dopóki ser się nie roztopi i nie zarumieni. Bardzo ciągliwe i bardzo pyszotka.