1. Przepis wziął się z powodu mojej chorobliwej wręcz niechęci do marnowania czegokolwiek w kuchni. Zawsze mnie bolało wylewanie wody z gotowania pierogów, tym bardziej, że część ich smaku przechodzi do wywary a i jakiś pieróg potrafi się przecież rozwalić...Żal wylać...Prawda? 2. Do gotującej się wody po gotowaniu pierogów wrzucamy makaron. W tym czasie mięso z kurczaka kroimy w kostkę, dodajemy sos sojowy, pieprz i makę ziemniaczaną. Na rozgrzanej oliwie podsmażamy i gdy się zezłoci dodajemy startą cebulę i koncentrat pomidorowy. Paprykę i śliwki miksujemy na jednolitą masę, dodajemy do zawartości patelni, chwile przesmażamy, tak aby odparować część sosu. Całość dodajemy do garnka z makaronem. Raz zagotowujemy, doprawiamy do smaku i... możemy zabrać się za jedzenie. Smacznego!!!