1. Golonki zalewamy 1 1/2 l wody, dodajemy przyprawy i umytą włoszczyznę, gotujemy pod przykryciem na małym ogniu do miękkości golonek. (Mięso musi odchodzić swobodnie od kości) 2. Golonki wyjmujemy z wywaru i studzimy, oddzielamy mięso od kości i mielimy w maszynce do mięsa. 3. Wywar przecedzamy i rozpuszczamy w nim żelatynę. Do wywaru wkładamy zmielone mięso, mieszamy i chochelką przelewamy do naczynia, w którym się nasz "zylc" będzie studzić. Gdy galareta się zetnie zbieramy z wierzchu tłuszcz i... wywalamy do kosza. Podajemy z pieczywem, skropiony octem lub sokiem z cytryny. Doskonała zakąska do zmrożonej wódeczki. Wiem co gadam...;-)))