1. Opłukane śliwki wkładamy do miseczki i zalewamy winem. Moczymy je w ten sposób ok. 1 godz (polskie dłużej). Polędwicę kroimy na poprzeczne plastry grubości ponad 2 cm. Rozpłaszczamy je dłońmi po obu stronach i oprószamy mąką. 2. Na patelni rozpuszczamy masło. Na gorący tłuszcz kładziemy mięso i rumienimy je z obu stron. Jeśli to konieczne, smażymy w 2 partiach. Składamy je na 1 patelnię i dolewamy 3/4 wina z namoczonych śliwek. Całość dusimy na delikatnym ogniu pod przykryciem ok. 20 min. 3. Po tym czasie z patelni odlewamy sos do garnuszka. Gotujemy go tak długo, aż odparuje ok. 1/4 swojej objętości. Połowę śliwek miażdżymy widelcem i dodajemy do wywaru. Dokładamy śmietanę i rozprowadzamy z całością. Sos powinien stać się dość gęsty. Gdy konsystencja staje się właściwa, dodajemy resztę śliwek. 4. Solimy i dodajemy pieprz do smaku. Do sosu wkładamy mięso i grzejemy razem przez chwilę. 5. Jak podawać?
Najsmaczniejsza wydaje się z odrobiną ryżu. Inne dodatki są zbędne. Smak mięsa ze śliwkami stwarza całość, która nie wymaga uzupełnień. Dla tych, którzy uważają, że jednak konieczne sa jakieś dodatki proponuję sałatkę z cykorii i mandarynek z sosem vinaigrette.
Uwagi:
Jeśli użyliśmy dwóch rodzajów śliwek; rozgniatamy śliwki polskie, a kalifornijskie wkładamy w całości do sosu.
Do smażenia na maśle można dodać odrobinę oleju, by zapobiec przypalaniu się tłuszczu. Smażymy naprawdę krótko, aby nie wysuszyć mięsa.