1. Biala kielbase gotujemy wczesniej w wodzie na malym ogniu dodajac lisc laurowy i troche majeranku. Trzeba uwazac zeby kielbasy sie nie rozgotowaly. Gotujemy wczesniej by pozbyc sie niedobrego smaku kielbasy i osadu. Po odgotowaniu odcedzamy i zostawiamy kielbasy zeby ostygly. 2. W glebokiej patelni lub garnku topimy margaryne, dodajemy kielbasy, smazymy na mocnym ogniu dodajac po chwili cebule pokrojona w talarki, pieczarki, papryke w kosteczke, obficie pruszymy papryka w proszku, majerankiem, dodajemy na koniec 4 cale zabki czosnku i majeranek. 3. Jak wszystko sie wysmazy dobrze, zalewamy calosc piwem ... i dusimy na bardzo malym ogniu od czasu do czasu dolewajac piwa lub nawet wody. Sek w tym ze to musi sie dlugo dusic im dluzej tym lepiej, gdy wygotuje sie juz cale piwo dodajemy zielenine i krotko jeszcze smazymy, gwarantuje ze cebula, papryka i czosnek odda piekny smak. Calos jest calkiem ciekawa kolacyjka z piwkiem w tle i dluga dyskusja. 4. Trudno okreslic jakiego rodzaju jest to danie, pewne jest jedno ze kielbaski sa przepyszne (tylko naprawde wazny jest smak samej kielbasy bo z tym bywa czasami bardzo kiepsko). Jak jeszcze mialem zone i zaserwowalem to kiedys w drugie swieto jako dodatek do calosci ... zanim wrocilem z kuchni nic juz z dania nie zostalo a moja byla tesciowa ... oj wybredna ci byla ze szok :))) opychala sie ostatnia kielbaska z talerza ... do dzisiaj pamietam jaki zal mialem ze nic dla mnie nie zostalo poza wspanialym sosem w ktorym moczylem sobie kromke chleba .. coz samo zycie :) Pozdrawiam serdecznie i zycze smacznego ... ostrzegam ze danie nie nalezy absolutnie do dietetycznych :) Dobre z chlebem i browarem :))