Włoszczyzna (marchew, pietruszka +nać, seler i por)
1 średnia cebula
Świeży Lubczyk
Vegeta
Pieprz
ETAPY PRZYGOTOWANIA:
1. Zarówno dawno temu jak i dziś ludzie mieszkający w Beskidach wyróżniają się swoistym uwielbieniem do ziemniaków – prawie jak Poznaniacy!
Kartofle są wszechobecne w ich jadłospisie – to tam właśnie , u swoich dziadków dowiedziałam się, że można jeść rosół z ziemniakami. Możecie wierzyć lub nie, ale ziemniaki w rosole potrafią zupełnie zmienić jego walory smakowe – zachęcam więc do spróbowania! 2. Ziemniaki obrać, umyć, przekroić na połówki i ugotować w oddzielnym garnku w lekko osolonej wodzie 3. Do garnka na rosół wrzucić skrzydło z indyka (najpierw przekroić je na zgięciu) i doprawiwszy łyżeczką Vegety oraz pieprzem - zalać zimną wodą i wstawić do gotowania na małym płomieniu 4. Następnie umyć i obrać włoszczyznę , por pokroić na krążki, seler w półksiężyce a marchew i korzeń pietruszki pokroić wzdłuż na 4 części każdą (nać pietruszki odłożyć)
Tak przygotowaną włoszczyznę wrzucić do rosołu , dodać lubczyk (bez szatkowania) i wszystko gotować na małym płomieniu przez ok. 1,5 h ( aż mięso indycze będzie miękkie) 5. Cebulę obrać a następnie w całości przypiec ją (do czarności) bezpośrednio nad płomieniem palnika gazowego
Opieczoną cebulę wrzucić do dogotowującego się już rosołu 6. Pod koniec gotowania się zupy – wyłowić z niej wygotowany lubczyk i go wyrzucić 7. Na talerz nakładamy najpierw ugotowane ziemniaki a potem zalewamy je gorącym rosołem wraz z kawałkami marchewki, pietruszki oraz selera i całość posypujemy świeżo poszatkowaną natką pietruszki
Na oddzielny talerz wykładamy skrzydło z indyka i posypawszy je lekko pieprzem podajemy wraz z rosołem 8. UWAGA!
Rosół po Beskidzku pięknie wygląda i intensywnie pachnie przypaloną cebulą. Jest po prostu wyjątkowy w formie podania i smaku.
Gorąco polecam!