jarzynka ma zupę, papryka, kminek, majeranek, sól, pieprz
8 dużych ziemniaków, 2 butelki żuru kupnego, 3 zabki czosnku
pieprz czarny swierzo zmielony i sol, pol cytryny
ETAPY PRZYGOTOWANIA:
1. jarzynkę, boczek i kawałek rosołowego, skrzydelka dajemy do garnka, gotujemy powoli na małym ogniu czyli robimy wywar rosolowy. 2. na patelni w odrobinie tluszczu szklimy cebulkę, pokorojona w paseczki szynkę, kawalki drobno pokrojonej kiełbasy .... pokrojone w talarki grzyby ... solimy zeby pieczarka dała wodę ... dodajemy pokrojona w drbona kosteczke papryke ... pieprzymy,dodajemy czosnek (2 zabki) i .... odstawiamy 3. ziemniaki lub jak wolą Ślązacy kartofle (tudziez pyry) kroimy w kosteczkę, gotujemy w osolonej wodzoe ... odstawiamy 4. jak juz mamy piekny wywar wyciagamy z niego jarzyne i miesiwo, boczek skrajamy w drobne plasreki lub kawaleczki, mieso rosolowe rozdrabniamy widelcem. Do wywaru dodajemy najpierw ok 1 butelki żurku kupnego, i cala zawartosc patelni ... gotujemy na malym ogniu, dodajemy ziemniaki vel kartofle vel pyry .... reszte czosnku posiekana , kilka kropel cytryny .... dokwaszamy zurkiem kupnym,odajemy jak ktos lubi posiekane jarzyny z wywaru ... najlepiej spozyc na dzien nastepny ... jak zgestnieje czyli jak przesadzimy z zurkiem kupnym ... dodajemy wode w celu rozcienczenia .... na sam koniec dajemy majeranek i troszke kminku ... zurek jedyny w swoim rodzaju. Kiedys bardzo duzo poruszalem sie po kraju i nie tylko i powiem wam szczerze ze zurek najlepszy jest tylko na slasku niestety ... reszta to imitacje :))) 5. niektorzy dodaja do zupki biala kielbase ugotowana i pokrojona w talarki ... prawda jest taka ze zur musi byc kwaskowaty z lekka a co my juz tam dodamy to nasz sprawa ... :) pozdrawiam