1. Z podanych składników zagnieść gładkie ciasto, śmietany dodać tyle, ile będzie w stanie wchłonąć mąka. 2. Ciasto rozwałkowywać na cienkie placki - ok. 0,3 cm (jak na makaron), wycinać z niego prostokąty 5/2 cm (najlepiej za pomocą radełka). 3. W środku każdego prostokąta robić nacięcie, i przekladac przez powstałą dziurkę jeden koniec prostokąta. 4. W brytfannie lub glębokiej patelni rozgrzać taką ilość tluszczu, zeby wrzucane faworki swobodnie pływaly. Tłuszcz jest dostatecznie rozgrzany, jeśli wrzucony do niego mały kawalek ciasta od razu wypływa na powierzchnię pokrywając sie licznymi bąbelkami powietrza i rumieni się po krotkiej chwili. 5. Do rozgrzanego tłuszczu wrzucamy faworki, gdy zrumienią sie po jednej stronie obracamy je na drugą i wyławiamy usmażone na złoto (trwa to chwilkę!). Faworki odsączamy z tłuszczu na ręcznikau papierowym, przekłdamy na talerz i każdą porcję posypujemy cukrem pudrem. Są chrupiące i przepyszne!!