1. Brokuły, brukselki i zieloną fasolke szparagową ugotować w osolonej wodzie. Każde w osobnym garnku. (Na każdym opakowaniu mrożonek z tyłu jest napisane jak długo nalezy gotować dany produkt). 2. Pietruszke i koperek poszatkować na drobno. Groszek wypłukać na sitku zimną wodą (żeby nie nadawał sałatce tego specyficznego smaku wody z puszki, tylko służył jako mały dodatek). 3. Gdy brokuły, brukselka i fasola się ugotują, odcedzamy je. Brukselke dzielimy na "różyczki", fasolke kroimy na pół (ma być dość mała), a brokuły rozszczepiamy. Wrzucamy je do miski, dodajemy groszek i posiekaną pietruszke i koper. Starannie mieszamy dwoma łyżkami. 4. Do szklanki z kwaskiem cytrynowym nasypać szczypte pieprzu i 1/3 małej łyżeczki ziół prowansalskich. Mieszamy i wlewamy do miski z warzywami po całej powierzchni. Troche mieszamy.
Sałatka najlepiej smakuje na drugi dzień jak zdąrzy się "przegryźć" w lodówce. Dobra do obiadu lub na kolację. Smacznego :)