Przygotowanie: 20 minut Oczekiwanie: 10 minut Pieczenie: 40 minut Trudność: łatwy
SKLADNIKI:
Składniki na 8 porcji
1 opakowanie płatków lasagne
2 opakowania szpinaku mrożonego
10 dkg sera pleśniowego rokpol
30 dkg sera żółtego
2 ząbki czosnku
2 łyżki śmietany
2 szklanki mleka
2,5 łyżki masła
2 łyżki mąki pszennej
szczypta gałki muszkatołowej
pieprz, vegeta
odrobina oliwy z oliwek
ETAPY PRZYGOTOWANIA:
1. Do garnka wlewam odrobinę wody, wkładam zamrożony szpinak (najlepiej, aby garnek miał większą średnicę, aby całe szpinakowe "tabliczki" się w nim zmieściły) i duszę na małym ogniu aż "odtaje" i zacznie bulgotać. Dodaję 2 rozgniecione ząbki czosnku, rozdrabniam ser pleśniowy i wrzucam do szpinaku, żeby się rozpuścił. Dodaję śmietanę, vegetę i pieprz do smaku. Gotuję jeszcze chwilkę (2-3 minuty) i odstawiam do wystygnięcia. 2. W drugim garnku przygotowuję sos beszamelowy: rozpuszczam 2 łyżki masła, dodaję 2 łyżki mąki i robię tzw. zasmażkę (uwaga! nie może zbrązowieć, chodzi tylko o połączenie masła z mąką). Zdejmuję z gazu i wlewam powoli mleko, cały czas mieszając przyrządem kuchennym pt. rózga, aby nie powstały grudy. Wymieszane stawiam z powrotem na niezbyt duży gaz i mieszając doprowadzam do wrzenia. Sos powinien zgęstnieć i mieć konsystencję śmietany. Jeśli jest za gęsty dodaję mleka, jak za rzadki - mąkę. Doprawiam vegetą i gałką muszkatołową. Odstawiam do wystygnięcia. 3. Piekarnik nagrzewam do 190-200 st.C. Ser żółty ścieram na tarce o dużych oczkach. 4. Smaruję masłem naczynie żaroodporne. Na dno naczynia nakładam sos beszamelowy. Na sos kładę płaty lasagne (tak, aby nie było "prześwitów". Na warstwę płatów - szpinak, na szpinak beszamel, posypuję odrobiną sera zółtego. Na to znów płaty, szpinak, beszamel i ser, itd. itd.. Na ostatnią warstwę szpinaku, beszamelu i sera, nakładam ostatnią warstwę płatów, smaruję ją beszamelem (trzeba tak "wycyrklować", aby beszamelu wystarczyło), skrapiam oliwą i zasypuję warstwą sera (najgrubszą). 5. Wstawiam naczynie (bez przykrywki!) do nagrzanego piekarnika na 40 minut. Jeśli ser zacznie się za szybko przypiekać, przykrywam naczynie folią aluminiową. Po upływie czasu pieczenia, przez 5-10minut zostawiam lasagne w otwartym piekarniku, bo najlepsza jest jak trochę przestygnie. Kroję na porcje. Podaję z sałatką grecką.