Pieczonki: przepis mojej babci
Przygotowanie: pół godziny Duszenie: około godziny Trudność: łatwe
SKLADNIKI:
Składniki na 4 porcje - laska kiełbasy (byle nie zwyczajnej)
- 25 dkg boczku
- 4 ziemniaki
- 3 buraki
- 3 cebule
- 3 listki laurowe
- pieprz, sól, papryka
- planta
- garnek żaroodporny
ETAPY PRZYGOTOWANIA:
1. Kiełbasę pokroić w ćweirćplasterki, a boczek w kawałki (2x2 cm) i przesmażyć na patelni. Jarzyny umyć, obrać i pokroić w kawałki (kształty dowolne). Piekarnik zagrzać do 180 stopni. 2. Garnek żaroodporny posmarować plantą, a następnie układać warstwami składniki zaczynając od boczku, a kończąc na burakach. Warstwy ziemniaków i buraków doprawiać przyprawami i kłaść na nich po jednym listku laurowym i kawałku planty. 3. Wstawić do piekarnika na około godzinę. Danie jest gotowe, gdy zacznie pachnieć w całej kuchni, a buraki nadadzą mu mocno burgundowy kolor. 4. Pieczonki podawać od razu, w naczyniu w którym były robione.
Smakosze popijają je kefirem, ale polecam to tylko tym o mocnych żołądkach. 5. Prawdziwe pieczonki robi się na ognisku, w specjalnie do tego przeznaczonym żeliwnym (chyba) garnku. Ale te wymyślone przez moją babcię w niczym im nie ustępują.
|