1. Ten sposób parzenia kawy - wymaga tygielka, najlepiej miedzianego z cynkowym wnętrzem a dokonuje się tego w następujący sposób -
pusty tygielek stawia się na żródle ciepła - czyli albo gaz albo płytka grzejna - nawet w plenerze zdarzało mi się na rozgrzanym kamieniu obok ogniska lub na grillu. Do środka sypiemy
grubo zmieloną kawę najlepiej z cukrem. Chwilę się całość podgrzewa. 2. Następnie zalewa się - ZIMNĄ - koniecznie - wodą. Grzeje się kawę powolutku około 5-ciu minut, zezwalając jedynie na pojawianie się
na wierzchu wywaru - lekkiej pianki. Wlewa do filiżanek. Uwaga - to naprawdę jest szatan jakich mało!!!!!!