Przygotowanie: 10 min Oczekiwanie: 30 min Gotowanie: 10 min Trudność: bardzo łatwy
SKLADNIKI:
Składniki
ziemniaki vel kartofle vel pyry
śmietana/jogurt dla tych co na diecie
majonez
przyprawy rożne, ale podstawa to czocho i zioła prowansalskie
ETAPY PRZYGOTOWANIA:
1. gdy hunowie, w piątkowy wieczór postanawiają zrobić ci przyjemność w postaci niespodziewanego najazdu, a jest już za poźno, by udawać że nie ma cię w domu - na ratunej przybywają ziemniaczki!
Liczbę uzależniasz od ilości hunów. 2. gdy hunowie już się rozsiądą w fotelach i raczyć się będą napojami, ziemniaki, uprzednio umyte, będą się spokojnie gotować w garze z osoloną wodą około 10 - 15 min. podczas gdy ty możesz zająć się leniwą konwersacją. 3. nie przerywając rozmowy, wyjmujesz podgotowane ziemniaki, pomimo, ze parzą w ręce, nakłuwasz je widelcem, smarujesz oliwą (może być czosnkowa); owijasz w folię aluminiową, zwaną cynfolią, posypując wcześniej dowolną mieszanką ziół. 4. tak przysposobione układasz na blaszce i ... do piekarnika (200C) i możesz przez 15 min raczyś się aperitifem. Drugie 15 min przeznacz na przygotowanie sosu 5. hunowie uraczą się w zasadzie każdym sosem, ale ja proponuję zmieszać w ilosci zależnej od ilości hunów majonez ze śmietaną (lub jogutrem) dodając zmiażdżony czosnek, pokrojony drobno koperek, sól i inne zioła, odrobinę cytryny i zamieszać 6. sprawdż, przez folię, czy ziemniaki są gotowe wbijając weń widelec. Jeśli tak to wrzucasz je do michy - ja używam babcinej makutry, to takie rustylakne i robi wrazenie - i na stół wraż z przygotowanym sosem 7. to proste i szybkie w przygotowaniu danie, które wielokrotnie ratowało dobre imię mojej kuchni
w zasadzie trudno jest polecić jakiś konkretny alkohol - z mojego doświadczenie wynika, iż danie to hunowie zapijają zarowno piwem, winem, jak i naszą polską wódką.